Chwalimy Mamy

ROZMOWA Z MALWINĄ | Czyli jak szyć swoje życie!!

11 czerwca 2014 • Autor:

Rozmowa o tym, jak zacząć biznes od szycia na pralce. Rozmowa o marudzeniu, Mamy, a nie dziecka. Rozmowa o WOLNOŚCI!! O byciu Mamą i byciu sobą!

Marta |Chwalmy Mamy:  Malwina, gdzie dziś jesteś?
Malwina | Mama Chwalona: Tak naprawdę jestem na początku.
 

Marta |Chwalmy Mamy:
Czego?
Malwina | Mama Chwalona: Swojej drogi. Jeżeli ta droga ma jakiś drogowskaz, sygnalizujący, że to jest moja droga. To ja właśnie zaczęłam tą podróż. Moją podróż – moją drogą. Minęłam znak.
 
Marta: A opowiesz co robisz?
Malwina: Zajmuję się biżuterią biżuterią recyklingową, frywolitką, bizuterią filcową, prowadzę kursy robienia kolczyków, bransoletek, filcowania Ale mam koleżankę, z którą chcemy zacząć swoją firmę i oprócz biżuterii będą to też akcesoria dla dzieci, dodatki, torby,i wiele innych. Nieśmiało zaczynamy, ale jesteśmy zdecydowane by zacząć coś swojego. Obie jesteśmy mamami, działamy w myśl idei , że każdy pomysł da się wykonać i przyświeca nam idea oryginalnych produktów handmade. Już jesteśmy święcie przekonane, że chcemy spróbować. I to teraz. Właśnie to jest ten moment. Bo to jest dobry moment. 
 
Marta: Dlaczego? Skąd to wiesz?
Malwina: Czuję to!! Dziś nawet zamieściłam ważne dla mnie zdanie na Facebooku: „Albo będziesz realizować swoje marzenia, albo będziesz realizować marzenia innych. Decyzja należy do Ciebie!”.  Jak je przeczytałam, to wiedziałam, że to o mnie. Ja nie chcę spełniać czyiś marzeń!
 
Marta: A jakie są Twoje marzenia? O czym marzysz?
Malwina: Ja w sama w sobie jestem przekonana, że chcę zajmować się biżuterią. I wiem, że chcę to robić po swojemu. Tak mam. I jak wcześniej się bałam. Bałam się, że się nie uda. Że nikt nie doceni. Bałam się tego co inni powiedzą … To już teraz, to minęło. Lęki poszły na bok …
 
Marta: A co takiego się stało, że przestałaś się bać?
Malwina: No chyba po warsztatach z Tobą.
 
Marta: To się powinnam teraz zarumienić 🙂
Malwina:Tak. Ja wróciłam z nich tak naładowana energią. Zaczęłam chcieć działać. I zaciągnęłam dziewczyny, byśmy wystawiły się w Art Bemie, takich targach rękodzieła. Byłam tak przekonana, że musimy to zrobić. Że to świetny pomysł. Że moje koleżanki nie miały jak podważyć tej idei. I się wystawiłyśmy.  Nie powiem, może dla innych to nie był sukces. Ale dla nas był. Myśmy to zrobiły same!! Wystawiłyśmy się – odważyłyśmy się. To nas nakręciło. Mimo, że nie wszystkim się podoba

ło. „Lecą hejty na palemki” – to taki tekst z którego śmiałyśmy się dwa tygodnie. A była to reakcja jednego pana na nasze palmy wielkanocne, bo targi były przed Świętami. Chuć już drugiego dnia targów w ArtBemie pojawiła się pewna pani, która przyszła na nasze stoisko specjalnie po palemki :-). Ale jak raz posmakowałyśmy, że robimy coś dla siebie. Zrobiłyśmy coś dla własnej przyjemności!! Nie wiem, czy będziemy umiały z tego zrezygnować. Ja na pewno nie. Nie chcę zacząć teraz spełniać marzenia innych … Nie, nie umiałabym…

 
Marta: A co Ci daje, to pójście swoja drogą?
Malwina: Jestem WOLNA!! WOLNA!!  To nie jest tak, że ja siedzę w domu i przy okazji coś, tam jakąś biżuterię zrobię. Nie. Ja jestem urobiona!! Mam napięty grafik. Zajmuję się dzieckiem – bo jestem na urlopie wychowawczym. Ale no właśnie robię biżuterię. Planuję kolejne targi, czy eventy, warsztaty. Mam dużo więcej pracy, niż miałam na etacie. Ale jestem taka wolna. To ja decyduję. To ja wybieram. Robię co chcę i jak chcę.
 
Marta:  A wolność jest dla Ciebie ważna?
Malwina:Tak. Przeanalizowałam ostatnio swoje dotychczasowe wybory. Okazało się, że jeżeli ja pracuję, działam pod dyktando innych, to po jakimś czasie, nie że od razu, ale po jakimś czasie coś we mnie pęka. Zawsze próbuję się podporządkować. Ale nadchodzi moment, że muszę powiedzieć „koniec, nie … ja tak dalej nie mogę”. To jest największy kawałek tortu, korzystając z Twojej metafory.  Uświadomiłam sobie, że wolność jest ważniejsza dla mnie niż etat, stabilizacja, stała pensja.
 
Marta:To wolność. Zrozumienie, że jest to dla Ciebie ważne, było drogowskazem w zarządzaniu swoją karierę? Twoim rozwojem?
Malwina: Tak! Odkrycie, że to jest ważne – pomogło i pomaga podejmować decyzje karierowe? 
 
Marta:  No dobrze, cofnijmy się jeszcze raz krok do tyłu. Co takiego musiało się zadziać. Na jakie pytania musiałaś odpowiedzieć, by wiedzieć, że wolność, jest dla Ciebie tak ważna?
Malwina:To było pytanie o wartości. O to co jest dla mnie ważne w pracy. Wtedy zrozumiałam, że wolność. Że to brak wolności decydował o tym, że do tej pory często zmieniałam pracę – po pół roku, po roku odchodziłam i musiałam iść do kolejnej. Zastanowiłam się też, czy ja mogę „to” zmienić w sobie? Zrozumiałam, że chyba nie! Stety, niestety – nie potrafię. Więc zrozumiałam, że muszę tak zarządzić swoją karierą zawodową, by tą wolność mieć.
 
Marta: A te pytanie, refleksje nad sobą były ważne?
Malwina:Tak!! Bo decyzja o tym, że zajmuję się biżuterią, jest dla mnie świadomą decyzją. Nie pochopną. Ale świadomą. To mój wybór. To nie jest wymysł. To nie jest narzucone przez innych. To nie jest pod wpływem mody. To jest moja decyzja! Musiałam zajrzeć w siebie, by to odkryć. By to zaakceptować. Nabrałam przekonania, że to wypływa ze mnie. Ja taka jestem – a to jest moja droga!
 
Marta: A co przed Tobą?
Malwina:Przede mną jeszcze dwa lata urlopu wychowawczego i mam nadzieję, że nie będę musiała wracać do pracy. Mój Franek ma dwa lata – i ja ten czas co mam przed sobą, póki urlop trwa chcę go wykorzystać.
 
Marta: Na co?
Malwina:By zbadać rynek. By sprawdzić, czy ten mały biznes się przyjmie. Czy się uda, czy sobie z tym poradzimy. Chcę wykorzystać ten czas. Może być tak, że jak się biznes nie uda – ja będę musiała wrócić do pracy. Ale jeżeli tak się stanie, to nie będę patrząc w lustro pluć sobie w twarz, że nie spróbowałam. Po prostu muszę spróbować – to będzie dla mnie! To dzieje się dla mnie!!
 
Marta: A dlaczego nie skupisz się tylko na dziecku. Przecież możesz – jesteś na urlopie wychowawczym.
Malwina: Tylko z małym w domu? To nie jest łatwe pytanie i łatwy temat. Ale teraz już wiem, że bycie tylko z dzieckiem, że tylko zajmowanie się małym i domem – to nie dla mnie. Byłabym nieszczęśliwa. Bym marudziła. Bym zrzędziła. To też ni byłoby dobre dla Franka. Ja znam siebie – muszę robić coś dla siebie. Jak tego nie mam – marudzę.  
Marta: Ale z drugiej strony nie wróciłaś do stałej, pełnoetatowej pracy.
Malwina:Nie! Bo nie wyobrażam sobie Franka w żłobku. Czy całych dni jego  z nianią. I na początku mi się wydawało to bardzo trudne będzie połączyć robienie biżuterii i opiekę nad dzieckiem.
 
Marta: Chwalmy Mamy: Tak ci się wydawało? A jakie jest?
Malwina: Jest trudne!! Ale możliwe!! Wyobraź sobie, że mamy bardzo małe mieszkanie – 19 metrów. I ja znalazłam miejsce!! Szyłam na pralce. To w łazience na pralce stawiałam maszynę i szyłam, by Franka nie obudzić, gdy był malutki. Wszystko jest do pogodzenia – jak się chce, to można! Przecież ja robię biżuterie z małych koralików. I Franek ich nie je!! Ogląda – ale nie je!! Możliwe? Tak! Podobnie już teraz jest z maszyną do szycia. On ma własną – dziecięcą. I szyjemy na dwie maszyny. Szycie z dziećmi to jak gotowanie obiadu z dzieckiem. Każda z nas codziennie musi to zrobić!
 
Marta:A jak byś miała podpowiedzieć innym mamom. Co mają robić by iść swoja drogą, jak ty. Szyć swoje własne życie, używając Twojej metafory
Malwina: Mamom, które chcą, ale się boją, bym powiedziała „żeby spróbowały i podjęły ryzyko!”. Żeby zadały sobie pytanie, które kiedyś ktoś mi zadał: „Jak chcesz myśleć o sobie za 50 lat?”. Ja odpowiedziałam sobie na to pytanie. I padła odpowiedź – „nie chcę żałować, że nie próbowałam iść za swoim sercem”.  Warto zadać sobie to pytanie i spróbować. Moja biżuteria Mahalwini – to mój pomysł na to, by nie przepracować ani jednego dnia Jbo jak robisz coś co lubisz, to nie pracujesz.
 
Marta: Podpisuję się pod tym.
Malwina: Ale chcę dodać jeszcze jedno! Jak Franek był mniejszy, to bałam się, że jak się zaangażuję w biżuterię, to zacznę się nim mniej zajmować. Będzie zaniedbany, głodny, brudny i tak dalej. 
 
Marta: A jak jest?
Malwina: Jest szczęśliwy-  uśmiechnięty, najedzony, fajnie gada. Można pogodzić wszystko! Nie mówię, że to zawsze ładnie, pięknie i szybko. Nie, nie – wypracowanie sobie rytmu trochę zajęło. Ale teraz to działa. I dodam, że miałam takie myślenie „jak jesteś mamą, to jesteś cała dla dziecka” … ale nie jest tak. Dla dziecka jesteś mamą. A dla dziecka jesteś sobą. To jest moje motto! Ja przynajmniej czułam, że to nie jest moja droga, by się tak zatracić w macierzyństwie. Choć pewnie inne mamy chcą i mogą. Można być mamą, i można być kobietą, mieć pasje, pracować. Nikt nam tego nie zabrania i nie narzuca. My mamy prawo wyboru.

 

Marta: A łyżeczka dziegciu. A jak się nie uda? Jak nie zaskoczy Twój biznes?
Malwina:To będziemy próbować dalej. Szczerze? Nie zastanawiałam się nad tym czy się nie uda. Po prostu nie myślałam. Tak wierzymy w siebie i nie rozpatrujemy takiej opcji. Może będzie żal – ale by było bardziej żal gdybym nie spróbowała.
 
Marta: Ostatnie pytanie. Najfajniejsze trzy rzeczy tu i teraz w Twoim życiu – wiosna 2014 ?? oczywiście w temacie – mama – praca.
Malwina:  Po pierwsze to, że organizatorzy targów, eventów się do mnie zwracają. To miłe, że ktoś mnie znalazł! Po drugie, strasznie fajnie, że mam ludzi, którzy akceptują mój pomysł. Bo i synek, rozumie, że biżuteria mamy, to „mamy zabawki”. I mąż akceptuje „że mu się szmaty walają po domu”.  I trzecie: wspólniczka, dziewczyna z którą chcę rozkręcić biznes. Jest między nami niesamowita nić porozumienia, zaufanie, wsparcie. Strasznie się z tego cieszę.
 
Marta:Dziękuję za rozmowę! Dziękuję szczególnie za zdanie „Jesteś Mamą, to jesteś Mamą  – ale i jesteś Sobą!!”. No i muszę powiedzieć, że słyszę „że to wszystko robisz dla Siebie!! Nie żeby komuś coś udowodnić –  tylko dla siebie, dla swojej przyjemności i wolności”.
 

Jak znaleźć Malwinę? 

 
I jeszcze kilka zdjęć Malwiny, w działaniu …  
 
 
 
 
 
 
Bo  Malwina potrafi robić eksperymenty, tak tak
… ale o tym więcej przy okazji chwalenia innej, kolejnej Mamy …


Rozmawiała Marta Iwanowska – Polkowska | Manufaktura Rozwoju
Zdjęcia Dorota Dabińska – Frydrych | DDF Studio

Komentarz