Chwalimy Mamy

Nie łatwo jest się pochwalić … Czyli III część rozmowy z Magdą Piasecką.

4 grudnia 2014 • Autor:

Część III rozmowy z Magdą, psycholożką, Mamą x2.
Czyli  O SAMEJ MAGDZIE … „Uśmiecham się, bo jest mi trudno się pochwalić. Często jest to społecznie źle odbierane i nie popularne.”

Marta | Chwalmy Mamy: To teraz przejdźmy do Ciebie. Za co możemy ciebie pochwalić jako mamę robiącą karierę?
MAGDA | MAMA CHWALONA: Uśmiecham się, bo jest mi trudno się pochwalić. Często jest to społecznie źle odbierane i nie popularne.
 
Marta | Chwalmy Mamy: Dlatego jest ten projekt. Jest dla mam aby je docenić i pochwalić.
MAGDA | MAMA CHWALONA: Myślę, że doceniłabym się za wypracowanie równowagi pomiędzy realizacją swoich potrzeb zawodowych, a realizacją w roli mamy. Gdy urodziłam pierwszą córkę, miałam w sobie dużo presji, niecierpliwości by „robić karierę jako psycholog”. Dostrzegałam jak moje koleżanki po fachu nabierają doświadczenia zawodowego, wiedzy, podejmują szkolenia.  Czułam się wykluczona, gorsza. Teraz już tak o sobie nie myślę i dość szybko przeformułowałam swoje przekonania. Cieszę się, że mogę być z dziećmi, towarzyszyć im prawie na każdym kroku, obserwować jak się rozwijają, dojrzewają. A jednocześnie nie zaniedbuję swoich potrzeb zawodowych, pracuję, rozwijam się i w tej sferze. Umiem rozdzielić czas jaki potrzebuję aby czuć się spełniona w roli matki jednocześnie nie zaniedbując  siebie i swojej kariery zawodowej.
 
Marta | Chwalmy Mamy: A co robisz aby dbać o siebie?
MAGDA | MAMA CHWALONA: Pracuję, podejmuje szkolenia by podnosić kompetencje zawodowe, biorę udział w różnych przedsięwzięciach by poszerzać zakres doświadczenia zawodowego. Pracę podjęłam jak dzieci były jeszcze małe.  
 
Marta | Chwalmy Mamy: Jakie były wtedy proporcje?
MAGDA | MAMA CHWALONA: Zdecydowanie więcej czasu dawałam moim dzieciom. Stawiałam na dzieci. Przez pierwsze miesiące życia mojej starszej córki  było to  100% , gdy skończyła 5 m-cy wróciłam do pracy na ½ etatu, ale nie dlatego, że chciałam rozwijać się zawodowo ale dlatego, bo musiałam, dla bezpieczeństwa. Inaczej, pewnie nie miałabym do czego wracać. Umowa tzw. „śmieciowa” na jaką byłam wówczas zatrudniona, nie chroniła mnie.
 
 
Marta | Chwalmy Mamy: Doceniam, że o tym mówisz, bo to jest sytuacja wielu kobiet. Nieraz czytamy w gazetach, że kobiety są postawione w takiej sytuacji, że muszą wracać do pracy, inaczej rozwiązuje się z nimi umowę. De facto niby mając wybór nie mają go. Może zostać w domu i opiekować się dziećmi, ale traci wówczas prawo do wielu świadczeń, a może też utracić pracę. Stąd kobiety podejmują w takiej sytuacji pracę aby mieć to czego wrócić.
MAGDA | MAMA CHWALONA: Tak też było ze mną. Wróciłam do pracy ale nie na długo, gdy podpisałam stałą umowę oddałam się opiece nad dziećmi. Nie zaprzestałam jednak całkowicie pracować, bo gdy moja córka młodsza miała rok podjęłam pracę na zlecenie, parę godzin w tygodniu. Dawało mi to dużo satysfakcji. Miałam więcej cierpliwości do dzieci i większe zadowolenie z bycia mamą. Dystans od opieki nad dziećmi, od roli matki sprawiał, że powracałam do niej z utęsknieniem. Gdy oddawałam się tylko opiece nad dziećmi czułam się ograniczona, nie mogłam sprawdzać się w innych rola np. pracownika, koleżanki. Nie miałam innych punktów odniesienia, na których mogłaby budować swoją samoocenę. Uważam, że podjęcie pracy pozwala na pełniejsze przeżywanie roli mamy.
 
 
Marta | Chwalmy Mamy: Myślę, że tak jest z każdą rolą społeczną jaką podejmujemy.  Dystans potrzebny jest aby zwiększać satysfakcję z tych ról. Weźmy np. relacje partnerską. Gdy jesteśmy w związku, też mamy potrzebę wyjść „na ploty z koleżankami”, a mężczyźni na spotkanie z kumplami na tzw. „piwko”. Dla naszego zdrowia psychicznego jest korzystne doświadczanie różnych ról społecznych, mimo że podział zaangażowania w tych rolach nie musi być sprawiedliwy, ale trzeba umieć przełączać się.
MAGDA | MAMA CHWALONA: Wydaje mi się, że podział zaangażowania się w różnych rolach powinien być zgodny z potrzebami danego człowieka.
 
 
Marta | Chwalmy Mamy: Czyli dla każdego równowaga może oznaczać zupełnie co innego. A zanurzanie się w jednej tylko roli nie jest zdrowe, jest patologiczne z punktu widzenia psychologii?
MAGDA | MAMA CHWALONA: Tak. Myślę, że kobiety, które wybierają karierę w roli matki czy gospodyni domowej, też mogą poszukiwać  innych punktów odniesienia, nie musi to być tylko kariera zawodowa. Myślę sobie, że mogą być one większymi społecznikami, np. przewodzenie radzie rodziców, organizowanie wycieczek, czy spotkań towarzyskich  a nawet realizowanie swoich pasji, hobby.
 
Marta | Chwalmy Mamy: Jesteś mamą dwóch dziewczynek, mamą 6-ścio i 8-śmioltaki. Co jest dla ciebie najtrudniejsze w byciu mamą pracującą?
MAGDA | MAMA CHWALONA: ORGANIZACJA Pracę czy karierę zawodową trzeba umieć zgrać z potrzebami swoimi, dzieci, męża babć i innych osób, które są razem ze mną i mnie wspierają. Gdyby nie pomoc innych osób trudno by mi było rozwijać się zawodowo i realizować w roli matki, dodam jednocześnie. Ta organizacja też jest mocno związana z potrzebami. Ja nie chcę by moje dzieci spędzały większości dnia w głośnej świetlicy szkolnej. Mam wybór: albo zrezygnuję z siebie albo zapewnię im inną opiekę wykorzystując dostępne mi zasoby.
 
 

Marta | Chwalmy Mamy: Czyli trzeba umieć prosić o pomoc.
MAGDA | MAMA CHWALONA: Zdecydowanie tak. Myślę, że proszenie o pomoc jest ważną umiejętnością. Choć jej nauka nie jest łatwa. Dla mnie jest też miarą odwagi i siły jaką mamy wobec spełniania i zaspokajania  swoich potrzeb.
 
Marta | Chwalmy Mamy: Na zakończenie chciałabym się z tobą podzielić pewnym moim doświadczeniem. Prowadząc   warsztaty spotkałam się z poglądem jednej z uczestniczek, że „ o pomoc proszą tylko słabi”. Spytałam inne uczestniczki tego warsztatu czy uważają się za silne kobiety i czy proszą o pomoc, wszystkie odpowiedziały twierdząco. Wiem, że przekonań nie zmienia się tak szybko ale mam nadzieję, że w myśleniu tej kobiety coś poruszyłam.
MAGDA | MAMA CHWALONA: Zgadzam się z tobą, przekonań nie zmienia się szybko i nie jest to łatwe. Ale właśnie angażowanie się w różne role pozwala nam na zbieranie różnych spostrzeżeń, informacji zwrotnych,  owych punktów odniesienia. Gdy wchodzimy w różne role np. koleżanki, pracownika, aktywisty społecznego, czy tak jak opowiadasz uczestniczki warsztatu możemy spojrzeć na siebie bardziej obiektywnie. To jest sposób na przeformułowania poglądów, czy zniekształceń poznawczych o sobie samym.
 
Marta | Chwalmy Mamy: Ostatnie pytanie, zadaje je wszystkim kobietom, z którymi rozmawiam: co byś powiedziała innym mamom?
MAGDA | MAMA CHWALONA: Odwagi w realizacji siebie i odnajdywania czasu dla siebie bez poczucia winy.
 
Dziękujemy za rozmowę … 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Rozmawiała Marta Iwanowska – Polkowska | Manufaktura Rozwoju
Zdjęcia Dorota Dabińska – Frydrych | DDF Studio

Komentarz