Chwalimy Mamy

Ona jest moją szansą, motywatorem, kołem zamachowym!!

16 stycznia 2015 • Autor:

Poznajcie Ewelinę. Młodą i bardzo odpowiedzialną, ale przede wszystkim zmotywowaną Mamę. Chcecie poznać jej kod motywacyjny?

Marta |Chwalmy Mamy: Zacznijmy od początku. Jesteś Mamą. Ile miesięcy ma Twoja Córeczka?
Ewelina| Mama Chwalona: Dwanaście. Rok skończyła na początku grudnia. 
 
Marta |Chwalmy Mamy: A na jakim etapie rozwoju swojej kariery jesteś?
Ewelina| Mama Chwalona: Obecnie tworzę swoją markę.  Marka to Something Special – zajmujemy się organizacją i koordynacją wydarzeń, konferencji, spotkań no i oczywiście wesel. Dokładnie jestem event menagerem i wedding planerem.
 
Marta |Chwalmy Mamy: Jak ciebie słucham, to mam wrażenie, że nie marnujesz czasu.
Ewelina| Mama Chwalona: Tak nie marnuję. To właśnie ze względu na Oliwkę, podejmuję te wszystkie działania. To ona jest moim kodem motywacyjnym. 
 
 
Marta |Chwalmy Mamy: No właśnie, wróćmy do Twojej Córeczki. Ja wiem, że Something Special powstaje stopniowo od kilku miesięcy, kiedy Twoja Córka była jeszcze bardzo malutka. Co takiego się zdarzyło, że zaczęłaś działać?
Ewelina| Mama Chwalona: To była dla mnie bardzo odpowiedzialna i przemyślana decyzja. Mimo młodego wieku, bo jestem jeszcze przed trzydziestką J. A wiem, że dziś jest przyjęte, że najpierw się robi karierę, a potem myśli o założeniu rodziny. U mnie założenie rodziny przyszło dość wcześnie – mam kochającego męża, mieszkanie, miałam pracę w której mogłam się realizować. No i pojawiła się Oliwka– moja córeczka. I gdy przyszła na świat stwierdziłam chcę być Mamą, która da jej wszystko!
 
Marta |Chwalmy Mamy: A co to jest ot WSZYSTKO?
Ewelina| Mama Chwalona: Przede wszystkim WSZYSTKO to CZAS. Chcę być Mamą, która będzie miała dla niej czas. Będzie swoim szefem, mogącym decydować o swoim czasie. Kiedy Córka będzie chciała bym przyszła na przedstawienie – to przełożę spotkanie – i przyjdę. Kiedy będzie chciała, bym pomogła jej w lekcjach – chcę mieć czas na te lekcje. Kiedy będzie chciała mieć kiedyś lekcje tenisa. To chcę mieć i możliwość żeby z nią na te lekcje pojechać, ale też chcę mieć warunki, by jej to zapewnić.
To dla mnie ważne, by dać jej szansę by kiedyś mogła spełniać swoje marzenia. By mogła poznawać życie i je kreować. Ja miałam taką możliwość dzięki swoim rodzicom – chcę zapewnić to jej. 
 
 
 
Marta |Chwalmy Mamy: Czyli założyłaś Something Special – wchodzisz na rynek – ale też nadal zajmujesz się dzieckiem. I mogłoby się wydawać, że siedzisz w domu z dzieckiem ? Jak to wszystko łączysz? Czy masz jakąś pomoc?
Ewelina| Mama Chwalona: Tak moją pomocą jest mój mąż. Co prawda on też pracuje. Ale jest to system zmianowy – potrafimy się uzupełniać i sprawnie zorganizować. A ponieważ pracy jest sporo to sprawdzaliśmy się w różnych sytuacjach. Dajemy radę!! Ale też mogę liczyć na pomoc rodziców, bądź teściów. Umiem ich poprosić o pomoc. Obecnie nie są na miejscu, ale w razie potrzeby przyjadą i pomogą. Dodatkowo w najbliższym czasie babcia Oliwki- tj. mama mojego męża, będzie na miejscu więc czasu będę miała znacznie więcej, co jest ogromnie ważne w rozwoju mojego przedsięwzięcia. A moim mottem jest, że wszystko można zorganizować!
Ale chcę to pokreślić, że robię to dla Córki i przez Córkę 🙂 Gdyby jej nie było pewnie dalej biłabym się z myślami, czy warto? Czy dam radę? Czy to jest dobry moment?  
 
Marta |Chwalmy Mamy: A skąd wiedziałaś, że to jest dobry moment, by zacząć swój biznes ?
Ewelina| Mama Chwalona: Córka!! Odpowiedzią jest córka. Wcześniej zanim Ona się urodziła dosłownie, biłam się szarpałam się z myślami. Ale organizacja eventów to zawsze była moja pasja. Pojawienie się Oliwki okazało się najlepszym bodźcem do tego, by zacząć realizować swoją pasję. Powiedziałam sobie: zacznijmy zajmować się tym co kocham! Tylko to będę w stanie robić najlepiej. A jak będę robić coś najlepiej, to będzie to najlepsze dla moich potencjalnych klientów.
 
 
 
Marta |Chwalmy Mamy: A było coś trudnego w podjęciu tej decyzji o swoim biznesie?
Ewelina| Mama Chwalona: Może to nie było trudne, ale dla mnie ważne. Musiałam skonsultować się z swoim mężem.  To była nasza wspólna decyzja. Usiedliśmy i przeanalizowaliśmy krok po kroku ten pomysł. Ale podkreślę! Głównym przesłaniem była chęć spełniania swoich marzeń, a nie marzeń innych …. To był mój cel. Dodatkowo oboje wiedzieliśmy, że jak nie spróbujemy – to nie będziemy wiedzieli czy nam się uda. Uznaliśmy oboje, że to jest dobry czas na to.  
 
Marta |Chwalmy Mamy: Ewelino, słyszę w tym co mówisz dużą odwagę i siłę, by działać. Skąd czerpiesz tą odwagę?
Ewelina| Mama Chwalona: Bo wiem, że to co robię ma sens, wynika z tego co jest dla mnie ważne. Ale przede wszystkim jest dobrze przemyślane. Ja te przemyślenia zaczęłam już dawno temu, zanim nawet zaszłam w ciążę. Zaczęłam na kartce spisywać sobie:
  • co jest dla mnie ważne w pracy?
  • jakie będę miała korzyści, czy straty z tego że założę taką firmę?
  • do jakiej pracy będę wstawać chętnie, nawet wcześnie rano, po nieprzespanej (przez dziecko) nocy 🙂?
Te wszystkie pytania zadawałam sobie w ciąży, bo musiałam leżeć. Miałam więc dużo czasu J, którego nie marnowałam. Wymyśliłam wtedy nazwę, slogan, całą oprawę. Zaczęłam działać, kiedy urodziłam Córkę. Nie mogłam zacząć działać wcześniej, bo … musiałam leżeć.
Marta |Chwalmy Mamy: Po prostu muszę to powiedzieć. Słyszę w Twoim głosie ogromną chęć działania, radość z tego co robisz. Słyszę i chcę to podkreślić, że dziecko nie jest dla Ciebie ograniczeniem – tylko szansą!
Ewelina| Mama Chwalona: Tak Ona jest szansą, motywatorem, kołem zamachowym. Ale też chcę podkreślić jedną umiejętność, którą dała mi Córka. To umiejętność „doceniania”. Jak dasz dziecku nową rzecz – to zawsze to dostrzeże, doceni, chce poznać – dokładnie obejrzeć. Cieszy się z tego. Ale przede wszystkim chce uważnie poznać, a nie pędzić do przodu. Takiego podejścia nauczyła mnie Córka.
 
 
 
Marta |Chwalmy Mamy: Ale chyba nauczyłaś się też uważnie przyglądać sobie? Z tej uważnej obserwacji wyszedł Ci bardzo konkretny plan działania. I myślę sobie, że przedstawiając taki konkretny plan swojemu mężowi nie mogłaś zostać odrzucona i nie uzyskać akceptacji, czy wsparcia. Mężczyźni – mężowie lubią konkretnie.
Chciałabym to uchwycić i pokreślić. Wiele kobiet – Mam mówi mi, że to mężowi blokują ich plany i pomysły na siebie. Nie zawsze wspierają. A ja je pytam? A co mu mówisz? Czy przedstawiasz swój plan? Jakich argumentów używasz by go przekonać? A u Ciebie było inaczej.
Ewelina| Mama Chwalona: Tak moja rozmowa z mężem i z rodziną o moich planach była już bardzo konkretna. Ja wiedziałam co chcę i jak chcę to osiągnąć. Moja rodzina to podchwyciła i jest przy mnie. Tym bardziej, że im też przedstawiłam konkrety.
I zrobiłam jeszcze jedną rzecz. Unikałam „ciągnięcia w dół”, przez innych. Wiedziałam, że negatywne komentarze mogą podciąć mi skrzydła. Szukałam więc kontaktu z kobietami, Mamami, które myślą podobnie. Dla których dziecko nie jest ograniczeniem. No i się udało i udaje … 
 
Marta |Chwalmy Mamy: A Twój największy sukces? Czy czymś jeszcze chcesz się pochwalić?
Ewelina| Mama Chwalona: Tym, że moja córka jest szczęśliwa. Ona naprawdę się uśmiecha. Jest przy mnie – a ja się realizuję. Wszystko udało się połączyć.
 
 
Marta |Chwalmy Mamy: A co Twojej firmie się udało?
Ewelina| Mama Chwalona: Przede wszystkim działamy, naprawdę cały czas coś się dzieję. Zaczęłam od organizacji chrzcin, małych imprez, potem pojawił się plan realizacji eventu promocyjnego, dla pewnej miejscowej firmy. Kolejno pojawiło się dość oryginalne jabłuszkowe weseleJ.  Ogromnym jednak przełomem było zorganizowanie wraz ze Stowarzyszeniem Polka Potrafi imprezy plenerowej na Rynku w Piasecznie pt. MIASTECZKO ZDROWIA, której głównym celem było pozyskanie jak największej liczby potencjalnych dawców szpiku kostnego. Wyobraź sobie jak ogromna była moja radość, gdy dostałam wiadomość, ze właśnie osoba rejestrująca się podczas tej akcji uratowała  komuś życie –  ten bohater, bliźniak genetyczny spowodował że ktoś żyje. To przekonało mnie już dosłownie, że to co robię ma sens, że dzięki temu co kocham i robię – organizacji, odbył się ten dzień i losy potoczyły się właśnie tak.  Rok 2015 zapowiada się także bardzo obiecująco. Mam parę zleceń jako współorganizator przeróżnych konferencji i targów. Także dla wspaniałego projektu LoveWoman będziemy organizować  kongres, niezwykle ważny bo dla kobiet, które osiągnęły swoje nieMOŻLIWE- bowiem dla jednej będzie to wygrana z  chorobą, a dla innej kobiety przebiegnięcie maratonu, zapraszam do śledzenia naszego fanpage, gdzie wszystko będzie dokładnie przedstawione.  A to na szczęście nie wszystko, jeszcze dużo rzeczy ma się wydarzyć, a my – Ja – Something Special ma to organizować. Dzięki temu mam poczucie, że się ciągle rozwijam. Tworząc firmę, tworząc markę – tworzę siebie. 
 
Marta |Chwalmy Mamy: A ja chcę uchwycić jeszcze jedną myśl. Ewelina Ty dajesz się chwalić! Świadomie zabiegasz o zauważenie przez innych i docenienie. To ważna umiejętność. Bo nikt cię nie doceni, dopóki Ty sam siebie nie docenisz. Ty to potrafisz … ?
Ewelina| Mama Chwalona: Ja to potrafię. Ale też się tego uczę. To moje zadanie rozwojowe. Ale też tego potrzebuje …
 
Marta |Chwalmy Mamy: Zawsze wywiady kończę pytaniem – co chciałabyś powiedzieć innym Mamom? Ewelina, Twoje przesłanie do nich??
 
Ewelina| Mama Chwalona:  Moim mottem jest pewien cytat „Marzenia są dla słabych, silni mają plany i je realizują”. Dlatego drogie Mamy uważam, że jak się o czymś marzy. Jeśli jest taka rzecz o której myślimy cały czas powinno się odważyć i swoje realizować. Zawsze może się nie udać, ale satysfakcja będzie i tak bo się spróbowało. Ja jestem bardzo szczęśliwa… spróbowałam i się udajęJ. Pozdrawiam Was bardzo gorąco drogie Mamy!
 
Marta |Chwalmy Mamy: Dziękuję ci za rozmowę.
 
Strona : www.somethingspecial.pl   …. Zdjęcia do przykładowych imprez oraz MIASTECZKA ZDROWIA w galerii.
 
 
 
·         Rozmawiała Marta Iwanowska – Polkowska MANUFAKTURA ROZWOJU
·         Zdjęcia Dorota Dabińska – Frydrych DDF Studio 
 
 
 
 
 

Komentarz