Chwalimy Tatów

Dajmy prawo tatusiom, żeby byli tatusiami, nawet jeśli nie są już naszymi mężami….

20 lutego 2015 • Autor:

Dziś pokazujemy Wam wyjątkową rozmowę. Bo tym razem była żona, chwali byłego męża. Byłego męża, ale nadal Tatę swojej córki. I to bardzo fajnego Tatę. 

Poznajcie historię Małgosi, Wiktorii  i Tomasza. 



Marta | Chwalmy Mamy: Spotkałyśmy się na rozmowę „Mamy chwalą tatów. I z założenia, mamy chwalić tych tatów, którzy wywiązują się ze swojej roli szczególnie. Małgosiu, chcesz pochwalić swojego byłego męża. Co jest szczególnego w Twoim byłym mężu – a ojcu Twojej córki Wiktorii (l. 12), że warto by było o nim opowiedzieć światu?
Małgosia | Chwalmy Mamy: Co jest w nim wyjątkowego? Najbardziej to to, że rozstał się ze mną, ale nie z naszym dzieckiem. To, że Wiktoria cały czas wie, że ma tatę, mimo że nie mieszka z nią. Zawsze jak jest potrzeba to Tomasz znajdzie dla niej czas. Wiktoria spędza z nim każdy weekend. W tygodniu codziennie do niej dzwoni, a jak były problemy w szkole to uczył ją przez skype’a. Nigdy jej nie odmówił pomocy, zawsze jak go potrzebowała. Zawsze jest i był przy niej. Wcześniej takich rzeczy było zdecydowanie za mało.
 

 

 

 

 

Marta | Chwalmy Mamy: Czyli Twój były mąż, trochę się obudził jako tato Wiktorii w momencie jak Wy się rozstaliście?
Małgosia | Chwalmy Mamy: Tak. Gdy byliśmy małżeństwem ja byłam często mamą i tatą, jednocześnie. W tym czasie Tomasz rozwijał swoją własną firmę i był bardzo zajęty. A Wiktoria była wtedy mała. Pamiętam, że gdy szła do niego do gabinetu, żeby się z nim pobawić, to on mówił: „idź do mamy ja nie mam czasu”. Często go nie było, albo jak był – to nie był dla niej. 
Marta | Chwalmy Mamy: Teraz rozumiem, że jego podejście to bycia tatą się bardzo zmieniło. Czyja to była inicjatywa? Twoja, Wiktorii, czy taty Wiktorii?
Małgosia | Chwalmy Mamy: Jego samego. Po prostu laptop zniknął, jest tylko on i ona. Tata i córka.
 
Marta | Chwalmy Mamy: Rozumiem, że tata Wiktorii odnalazł się w roli taty i zaczął tą rolę pełnić w 100 procentach. Mówisz o takich sytuacjach jak wspólne odrabianie lekcji, wyjazdy, telefony. Po prostu aktywne interesowanie się, angażowanie w jej życie. Dlaczego dla Ciebie to była takie ważne, żeby zgłosić swojego byłego męża?
Małgosia | Chwalmy Mamy: Z perspektywy czasu zaczęłam zwracać uwagę na wiele rzeczy. Szczególnie jak kobiety w moim otoczeniu narzekają, że mają mało wsparcia w mężczyznach i wiele rzeczy jest na ich głowie – ja widzę, że mam inaczej. Zdałam sprawę, że mimo wszystko, mimo że nie jesteśmy razem, to ja mam jego wsparcie. Moje dziecko ma nas oboje. Wie, że może polegać na mnie i na tacie. Ja jej pomogę i on jej pomoże. Gdy nie stać mnie było na wyjazd wakacyjny, Tomasz ją zabierał. Sami wyjeżdżali również na ferie. Jak trzeba wysłać ją na korepetycje lub zapłacić za dodatkowe zajęcia – on zawsze jest. 
 

 

 

 
 
Marta | Chwalmy Mamy: Jakiej zmiany wymagało od Ciebie to, że Twój były mąż teraz jest zaangażowany. Czy Ty musiałaś zmienić coś w swoim zachowaniu?
Małgosia | Chwalmy Mamy: Nigdy nie ograniczałam Wiktorii kontaktu z tatą. Wiki zawsze była za tatą i jak chciała się z nim widzieć, albo jak on dzwonił, z propozycją spotkania, ja się zgadzałam. Gdy się spotykali, często zostawiałam ich samych, to był czas dla nich. 
 
 

 

Marta | Chwalmy Mamy: Warto podkreślić, to że Tomasz jest zaangażowany – a Ty nie ingerujesz w tą relację. Chciałabym tutaj zwrócić uwagę na pewną trudność kobiet, o której mówi znana polska feministka Agnieszka Graff. Mówi, że „kobieta – mama, aby poszła do pracy to musi do domu wejść mężczyzna – tata”. Graff podkreśla, że ważne jest to, żeby kobieta wpuściła do domu swojego mężczyznę i oddała mu część obowiązków. Kobieta musi dać mu prawo, aby to on przejął te obowiązki, i na przykład umył podłogę po swojemu. Podobnie jest w Waszym układzie, Twój były mąż chce a Ty go nie blokujesz. Dajecie sobie prawo do realizowania swoich ról oddzielnie, w imię dobra waszej córki. Wiktoria ma mamę i tatę, oboje pełnicie w jej życiu inne role, które się uzupełniają. Co byś Ty powiedziała innym mamom, które są po rozwodzie?
Małgosia | Chwalmy Mamy: Drogie mamy, wiem że zostałyście zranione i że wasze serce płacze, ale dzieci niczemu nie są tu winne. Mimo swoich emocji nie powinnyście ograniczać tych kontaktów. Jak tata czy dziecko chcą utrzymywać kontakt, to warto dać im na to przestrzeń. Myślę, że ważne jest też to, aby kobiety nie nastawiały dzieci przeciwko ojcom. Nigdy. 
 
 
 
Marta | Chwalmy Mamy: Jednym słowem: Dajmy prawo tatusiom żeby byli tatusiami, nawet jeśli nie są już naszymi mężami?
Małgosia | Chwalmy Mamy: Tak dokładnie, tak. Dla przykładu opowiem o sytuacji, która niedawno miała miejsce. Jakiś czas temu były 12 urodziny Wiktorii. Przyszły moje siostry i był torcik, a po imprezie razem z Wiktorią odprowadziłyśmy je do domu. W drodze powrotnej, nagle Wiktoria zauważyła swojego tatę. Rzuciła mu się na szyję i mocno go przytuliła. Na urodziny dostała od taty 12 pięknych różowych róż, to jej ulubiony kolor. Wiesz jaka to była radość, ona zauważyła go już z bardzo daleka, to był piękny widok. Pamiętam, że było już późno a mu udało się przyjechać, a nie mieszka tak blisko. To przykład na to, że jest wyjątkowym tatą. Pomimo tego, że ma już swoje życie, układa je i już, coś sobie planuje, to Wiktoria nadal jest bardzo ważna w jego życiu. Dziękuję mu za to! … powinnam mu podziękować za to, na zakończenie 🙂

 

Marta | Chwalmy Mamy: Dziękuję za rozmowę!

 

 

Zdjęcia: Dorota z DDF Studio
Rozmowa: Marta z Manufaktura Rozwoju 
 
 

 

 

 

Komentarz