Zapiski Mam

Czego każdy pracujący rodzić powinien nauczyć się od swojego dziecka

21 września 2015 • Autor:

Jako pracownik „Mordoru” (wyjaśnienie dla czytelników z poza Warszawy, znajdziecie między innymi tutaj) posiadający dziecko, przedstawiam 6 cech których powinniśmy nauczyć się od swojego dziecka i wykorzystać je w pracy. Patrząc na moje dziecko, mam wrażenie, że są to cechy, które mogą zapewnić mi przetrwanie. Przetrwanie … nie!! Za tymi cechami stoi sukces, zwycięstwo, poczucie, że robię karierę 🙂

1. Orientacji na cel.
I nic więcej nie muszę dodać  – przypomnijcie sobie to skupienie w oczach swojego dziecko gdy właśnie zobaczyło że sprzątacie jego ulubioną zabawkę. Nic więcej się nie liczy, biegnie przez zabawki, kanapy i paluszki aby dopaść w swoje rączki tę WŁAŚNIE zabawkę. Myślę, że żaden dorosły człowiek  nie jest tak zdeterminowany w swym działaniu! Tak więc skup się na swoim celu i cały czas mojej  go przed oczami, nie trać go nawet jak inny współpracownik podkłada ci nogę 😉

2. Zaangażowania.
Czy ktoś widział, kiedyś znudzone dziecko? Ja nigdy jak już coś robi to wkłada w to całego siebie. Tak więc z pasją rób prezentację, bierz udział w projektach i dawaj z siebie wszystko.

3. Monotaskingu.
Chociaż my kobiety lubimy się chwalić swoim multitaskingiem wszem i wobec. W pracy jestem zwolennikiem monotaskingu i nie wierzę że robiąc kilka rzeczy na raz zrobię to szybciej. Jak to mówiła kiedyś młodzież: „Nie ma takiej opcji” (może nadal tak mówi – nie jestem na czasie 🙂 ).  Żeby działać efektywnie muszę skupić się na jednej rzeczy, przeskakiwanie z tabelki na tabelkę, z maila na prezentację, a nie daj boże zerkanie na fejsa… wydłuża tylko czas na skończenie zadania, a ja jestem niezadowolona z efektu. Multitaskin wykorzystuję w pracach domowych młoda Polka pluska się przez godzinę w wannie, a ja w tym czasie przygotuję kolacje, posprzątam łazienkę i zdejmę pranie, przy okazji co chwila pluskając się z nią w tej wannie 🙂 No właśnie. A Polka pluska się w tej wodzie i pluska. Całą godzinę i bez przerwy. To się nazywa skupienie na jednym zadaniu. Zanurzenie w chwili 🙂

4. Konsekwencji. 
Czy dziecko kiedyś odpuściło jeżeli czegoś bardzo, ale to bardzo, bardzo mocno pragnie? Nigdy!! Tak długo będzie drążyć dziurę w brzuchu, powracać do tematu, kombinować z każdej strony jak nas podejść, aż w chwili nie uwagi zgodzimy się na jego propozycję. Dziecko wykorzysta do tego jak najlepszy dla siebie moment o czy opiszę poniżej. Tak więc walczcie o swoje, dopominajcie się uwagi i nie poddawajcie się w swoich dążeniach.

5. Wykorzystywanie okazji. 
Jak wiadomo dzieci nie lubią się dzielić swoimi rzeczami czy zabawkami. Zresztą nie ma się co dziwić dzieciom – ja też nie lubię jak ktoś w pracy pije z mojego kubka czy bez pytania podkrada karteczki z biurka. Więc takie oto dziecko gdy upatrzy sobie tę zabawkę  zaczyna kombinować jak ją wyrwać Kaziowi, ma dwie opcje siłową lub „na lisa”. Siłowa nie zawsze się sprawdza. A jak rzeczony Kazio jest silniejszy, to zabawki nie da się wyrwa. A gdy głośniejszy to w odpowiedzi na jego krzyk zbiegną wszyscy rodzicie na ratunek. W takich sytuacjach moje dziecko  wybiera opcję „na lisa”.  Zresztą startegia „na lisa” jest jej ulubioną 🙂 Siedzi grzecznie w piaskownicy, niby bawi się inną łopatką, ale… Ale jak tylko samochód na chwile „wypadnie” mu z rączki, to Polka niczym „lisek” przechwytuje go w locie. Oczywiście nie namawiam do podkradania pomysłów współpracownikom, ale należy mieć oczy i uszy szeroko otwarte, aby jak najszybciej zareagować na pojawiając się szansę.

6. I ostatnia rzecz!
Spójrz na siebie oczyma dziecka! Dla niego jesteś Super Bohaterem, lub Super Bohaterką która potrafi wszystko. Ugotować kakao, zrobić najlepszą zupę, wiesz gdzie jest morze i na dodatek jesteś najpiękniejsza na świecie!

11036034_1625833304294952_4709990366418726600_nźródło: kura-kura.pl

 

No!!

To tylko 6 kroków i zostaniesz królem lub królową w swojej pracy.

 

Dorota DDF

 

Komentarz