Relacje Mam

Zostałeś zaproszony do gry….

23 grudnia 2015 • Autor:

….do Gry do Gry o Biznes! Czy podejmiesz wyzwanie?

Izę poznałam przy realizacji zlecenia fotograficznego, wraz z jego oddaniem pojawią się ta książka więc od razu postanowiłam ją nabyć. Przeczytałam ją parę miesięcy temu i spisałam recenzję w zwykły notesie – Tak, Tak, takim zwykłym papierowym, a że ostatnio byłam w delegacji i cały wieczór miała dla siebie wreszcie ją spisałam 🙂 A oto moja subiektywna ocena tej książki, warto czy nie warto przeczytajcie sami.

Izy książka ma uczyć o biznesie tak jak wiele na rynku, ale Iza nie daje tylko rad daje swoje przemyślenie, trochę swojej historii, poza tym cały marketing książki jest wg. mnie super przemyślany wszystko w moim odczuciu jest robione po coś – tak więc już mnie to przekonuje, że Iza wie jak prowadzić biznes:

  1. Po pierwsze dwie książki w cenie jednej. Gdy dostałam swoją paczkę byłam zdziwiona, że są dwie książki – to chyba pomyłka przecież zamawiałam jedną, ale pomysł aby sprzedawać dwie książki z informacją że druga jest dla przyjaciółki uważam za bardzo trafiony.  Dlatego jeden egzemplarz oddaję Tobie droga Mamo, drogi Tato lub drogi nierodzicu – szczegóły rozdania znajdziecie na samym końcu 🙂
  2. Książka jest super zapakowana w ładny różowy papier, a kto z nas nie lubi rozpakowywać prezentów – szczególnie teraz w okresie około świątecznym
  3. Podpis i osobista dedykacja w środku – czujesz, że ta książka jest właśnie dla Ciebie
  4. W środku jest zakładka z informacją, aby dzielić się zdjęciami z książką na Instagramie i Facebook. Fajny pomysł aby promować książkę w świecie. Po prostu należny poprosić o polecenia!
  5. Obrazki Freelancerki super ją uzupełniają – co sprawie, że nie tylko jest fajna i ładna

p.s. jak sobie radzi Matka Polki kiedy nie ma ołówka w pociągu do zaznaczania ciekawych wpisów – używa kredki do ust 🙂

Untitled design

W pierwszej części książki spodobało mi się to, że czyta się ją jak powieść przygodową fajnej dziewczyny, którą może być każda z nas. Czasami jest śmieszna, czasami smutna. Zgadzam się z Izą, że każdy powinien popracować parę lat w korporacji, zanim rozpocznie się działanie we własnym biznesie.  W korporacji można nauczyć się wiele praktycznych rzeczy, nawiązać owocne znajomości i czerpać garściami od bardziej doświadczonych kolegów. Dodatkowo można podpatrzeć czego nie robić u siebie w firmie, jakich błędów się wystrzegać i jak nauczyć się zarządzać ludźmi. W tej części książki Iza nie daje gotowych rozwiązań opowiada swoją historię i podpowiada nam jak wyciągnąć z niej nauczkę dla siebie. Opowiada też o swoich porażkach i nie boi się do nich przyznać.

Jak mawia Agata z Latającej Szkoły, nic nie dzieję się bez przyczyny i wszystko ma swój czas, a Izy książka trafiła w moje ręce w najbardziej intensywny okres. Jak wiecie pracuję na etacie, jestem fotografem w swojej firmie DDFStudio  i współprowadzę tego bloga (co z ręką na sercu przyznajemy razem z Martą ostatnio trochę zaniedbałyśmy). W związku z tym miałam mały kryzys. Nagromadzenie dużo zleceń w jednym czasie co mnie cieszy, klienci wracają i mnie polecają co mnie jeszcze bardziej cieszy – jednak to się wiąże z kompletnym brakiem czasu . Na szczęście pracuję 7-15, ale po pracy jest czas dla młodej, wieczorem zdjęcia i rano znowu do pracy – co oznacza, że orałam nosem po ziemi i wtedy zaczęłam czytać tę książkę. Dała mi pozytywnego kopa i pokazała, że każde nasze działanie daje nam efekty, a po ciężkiej pracy przyjdzie czas na relaks i zbieranie owoców. Najważniej to działać! Książka jest jak Twoja przyjaciółka która podtrzymuje na duchu i każe iść do przodu i walczyć i nigdy się nie poddawać. Fakt, że na rozpoczęcie biznesu Iza miała 200 tys. nie każdy ma takie pieniądze i taki start, ale daje nam wiarę, że się uda, a bez ciężkiej pracy nie ma wyników.

Druga część książki już nie zrobiła na mnie takie dużego wrażenia może dlatego, że ja w sowim biznesie to wszystko już przechodziłam. Jednak osoby zaczynające biznes dostaną bardzo dużo fajnych pomysłów i gotowych rozwiązań, jak rozpocząć biznes i co się sprawdza w praktyce. Porady Izy oparte są na jej własnych doświadczeniach i przemyśleniach. Do mnie duże bardziej przemawiają Izy tutoriale na youtubie, do oglądania których serdecznie Was namawiam o tutaj. Podsumowując, książka daje dużo pozytywnej energii, a to jest najważniejsze 🙂

Untitled design (1)

A teraz, kto by chciał otrzymać od nas jeden egzemplarz książki i zobaczyć czy znajdzie w niej coś dla siebie?
Żeby utrzymać nurt świąteczny, napisz w komentarzy jaki najzabawniejszy prezent trafił Ci się pod choinką 🙂

Pozdrawiam świątecznie,
Dorota Matka Polki 🙂

Komentarz