Zapiski Mam

7 życzeń i różowe szpilki

19 lutego 2016 • Autor:

Pamiętajcie czarnego kota Rademenesa z serialu „7 życzeń”? Nie mówcie mi tylko ze nie, bo się okaże że tylko ja jestem taka stara 😉 Zawsze marzyłam o takim kocie i zaczarowanym ołówku, który będzie ożywiał wszystkie moje rysunki, i o gadającym  Plastuś, bo mój był mało rozmowny i urwała mu się noga po jednym dniu w piórniku. Ech ten bajkowy świat… Piękny czas dziecięcych fantazji, ale ja nie o tym. Jak Wasze postanowienia noworoczne jeszcze Was trzymają ? Osobiście nie jestem zwolenniczką postanowień noworocznych, każdy czas jest dobry do postanowień nawet 13 luty, dlatego dzisiaj wpisuje swoje  7  życzeń na ten 2016 rok i mam nadzieję, że Rademenes ich wysłucha.

Oto czego sobie życzę w tym roku, jako pracująca mama:

1.Pracy
Przede wszystkim życzę sobie pracy, żebym była. Żeby klientów przybywało, żeby wracali, żeby byli zadowoleni, żeby nadal uważali że z grona fotografów dostępnych na rynku to właśnie mój styl uwiódł ich najbardziej.

Życzę sobie aby w pracy etatowej nadal rozwijały się moje projekty i oby nie zabrakło mi sił do wstawania o 6 rano. Żebym po tym wszystkim nadal miała siłę na chwalenie mam, żeby Was przybywało, żeby się rozwijało.

 

2. Zdrowia
Sobie, swojemu mężowi a przede wszystkim naszej młodej. Drugi rok żłobkowy wcale nie jest mniejszy chorobowo, a mówili ze będzie lepiej… Czy ci co mówili maja dzieci? Hmmmm…. zastanawiające… tak wiec jak będzie zdrowie, będzie łatwiej organizować nam prace.

 

3. Życzliwości
Takiej ogólnoludzkiej, wszech panującej, żebyśmy przestali pluć na siebie jadem i abyśmy zobaczyli człowieka w człowieku. Żebyśmy uśmiechali się do siebie na ulicy, dziękowali za drobne gesty, przepuszczali na drodze i nie walczyli ze sobą.

 

4. Wakacji bez pracy
W 2015 roku obydwa moje urlopy były z komputerem, wiec w tym roku życzę sobie wakacji bez komputera, internetu ale za to z książką, gazetą, długimi spacerami i wycieczkami rowerowymi, leżeniem na plaży, zbieraniem kamyków i wiatrem we włosach

 

5. Dzielności
Swojej młodej Polce zawsze powtarzam, że jest DZIELNA, nie ładna- żeby nie budowała swoje wartości na wizerunku zewnętrznym, nie mądra – żeby nie była za bardzo zadufana w sobie,  nie grzeczna – to słowo jest zakazane w naszym słowniku, ale przede wszystkim dzielna. Bo jak będzie dzielna, to będzie wytrwale dążyć do swoich celów, będzie budować swoją wartość na podstawi tego, co osiągnęła, tego co potrafi, nie będzie szukać odbicia swoje wartości w oczach innych. Będzie potrafiła bronić swojego zdania i nie ugnie się po małej  czy dużej krytyce. I takiej dzielności życzę także sobie.

 

6. Rozwijania Chwalmy Mamy
Tego życzę sobie i Marcie, żebyśmy uruchomiły te nasze wszystkie pomysły, żebyśmy były bardziej systematyczne i trzymajcie się planu działania. Bo tyle dzielnych mam czeka na to, żeby je pokazać aż mi serce krwawi, że mamy Was jeszcze tak mało.

 

7. Bycia lepszym rodzicem, lepszą żoną
Życzę sobie przede wszystkim większej cierpliwości i wiem, że to jest praca nad samą sobą nie nad młodą czy mężem. A to już chyba duży krok, prawda Marta-coch?

 

I jeszcze jedno malutkie 7a. Więcej czasu na rozpieszczanie samej siebie, mam nadzieje ze Rademenes będzie pamiętał i o tym. Żebym w tym całym szaleństwie, pamiętała sprawiać sobie małą przyjemność
wypić spokojnie kawę……  
poleżeć na trawie……
 popatrzeć na błękitne niebo….
nie myśleć o niczym…. 
oddychać spokojnie….
czuć ciepłe promienie słońca na zamkniętych powiekach…

 

Na znak większej życzliwości dla samej siebie, kupiłam w zeszłym tygodniu różowe szpilki, a co 🙂

 

A teraz zaklinam te życzenia  Hathor,  Hathor, Hathor, jak to było w „7 życzeniach” i niech się spełni.

A jakie Wy macie życzenia dla siebie na ten nowy 2016 rok?

Dorota DDF 🙂

 

 

 

 

Komentarz