Zapiski Mam

Potrzeba samotności

21 sierpnia 2017 • Autor:

Jest sobotni ciepły sierpniowy wieczór, jesteśmy na działce. Akurat mam przed sobą piękny wschód księżyca. Dzisiaj będzie pełnia i piękna noc. Popijamy z mężem winko ze szklanki arcoroc. Córka zasnęła w hamaku o godzinie 19, więc tylko ją przenieśliśmy do łóżka i spokój do rana. Śpi w ubraniach, bez kąpieli i kolacji. Muzyka z pobliskiego kościoła oznajmia koniec dnia, słychać grające świerszczy, w oddali ktoś śpiewa sto lat. Siedzę i myślę…

Siedzę i myślę, że jestem złą matką i mam wyrzuty sumienia, że jestem sama i że jest mi z tym dobrze … Uwielbiam być sama, od zawsze lubiłam.

  • Mieć czas, miejsce, przestrzeń do bycia samej z sobą.
  • Do czytania w samotności, do gapienia się w niebo.
  • Do picia kawy w pobliskiej kawiarni, gdzie przyglądałam się innym, sobie.
  • Do samotnych spacerów i wypraw rowerowych.

Od czterech lat nie jeżdżę sama do sklepu, nie piję sama kawy. Mam wrażenie, że nie słyszę własnych myśli. Nie mam czasu na leżenie przed telewizorem i bezmyślne skakanie po kanałach (choć nigdy tego nie lubiłam, teraz wydaje mi się luksusem), nie mam czasu na wymyślne potrawy w kuchni, nie mam czasu dla siebie…

 

Po pracy nie mogę pojechać dokąd chcę, tylko zawsze w tym samym kierunku – do przedszkola. Przedłużające się służbowe spotkanie wzbudza we mnie panikę, bo myślę tylko o tym, żeby nie trafić na korki, żeby za późno nie dojechać do przedszkola. A taki odbiór skończy się płaczem i marudzeniem, bo córka będzie już bardzo zmęczona i stęskniona. Każdy rodzić wie, co oznacza przemęczone dziecko… 🙁

 

Każde wyjście na zakupy, do biblioteki musi być strategicznie przemyślane: czy po drodze nie ma placu zabaw, który będzie chciała odwiedzić? Jak zachęcić ją do szybkiego wyjścia z biblioteki, tam przecież tyle fajnych rzeczy do zabawy i przeglądania. Czy kawiarnia, w której się umawiam z koleżanką na kawę ma miejsce dla dzieci? Inaczej nasze spotkanie skończy się po 10 minutach, bo córka zacznie się nudzić.

 

Jak sprawić, żeby o 20 chciała iść spać? Jak zyskać trochę czasu tylko dla siebie?

 

Siedzę sobie tak teraz w nocy i chociaż jest mi już zimno, to jeden z nielicznych momentów, kiedy mogę pobyć sama, więc niech trwa…
Nikt nic ode mnie nie chce, jest cicho i spokojnie.
Tylko, co chwila w oddali śpiewają sto lat, a księżyc jest coraz wyżej, już widoczny nad czubkami wierzb.

Czy potrzeba samotność oznacza, że jestem złą matką? Że jesteśmy złymi rodzicami?

 

Dorota #MamaPolki

Komentarz